Dni Olkusza – brzmi dumnie i chyba nie ma nikogo kogo by nie interesowało co się w tych dniach będzie w Olkuszu działo.
Są jednak tacy, którzy niezależnie od tego co wielkim wysiłkiem zostanie przygotowane na te dni, będą narzekać. A to że pogoda nie ta, albo że organizacja do d…., że o repertuarze nie wspominając.
Nie żebym pisał o repertuarze, bo ten zresztą jak co roku jest wyśmienity i bez żadnych zastrzeżeń. Jak ktoś lubi biegać – jest bieg uliczny, jak ktoś lubi rower – jest konkurs, siatkówka, koszykówka, ping-pong też się znajdzie, nawet szachy – ogólnie do wyboru do koloru, co kto lubi.
Nie można też nic powiedzieć o różnego rodzaju wystawach, sympozjach, odczytach – wysoka kultura jest nam wszystkim potrzebna. Można kontemplować sztukę przez duże S – prawie jakby dotykać światowych trendów np. w impresji malarskiej bądź rzeźbie, że o fotografii nie wspomnę.
Złego słowa nie można też „doczepić” do zaproszonych „gwiazd” estrady. Każdy zresztą wie, że jak Olkuski MOK zorganizuje koncert na Dni Olkusza, to będą to wykonawcy z najwyższej półki , oczywiście odpowiednio „skrojone” do budżetu jaki na ten cel zostanie przeznaczony. Takie podejście do tego corocznego tematu jest całkowicie zrozumiałe, zapewnia wspaniałą rozrywkę każdemu mieszkańcowi miasta. Mieszkańcy innych gmin mają dużo gorzej. Tam organizatorzy zapraszają zapomniane już zespoły i gwiazdy, takie jak np. Myslovitz czy Wilki, nie wspominając już o Krzysztofie Krawczyku – kto się przy tym bawi ?
Organizacja? Wręcz perfekcyjna, w odpowiednich miejscach ustawione czyściutkie toalety, obszerne i regularnie wywożone kosze na śmieci, obsługa sprzątająca z uśmiechem oczyszczająca teren. Nie sposób również wspomnieć o ochroniarzach zabezpieczających teren imprez – młodzi, wyszkoleni i elokwentni – zawsze najlepsi.
Dwa dni na których bawi się całe miasto, całe rodziny, starsi i młodzi. Pod sceną i za kulisami, tylko najważniejsze w mieście media, te jedynie słuszne i najbardziej profesjonalne – realizują swoją misję bez żadnej taryfy ulgowej – robią to dla nas, dla całej społeczności – w końcu to Patroni Medialni tychże wspaniałych chwil.
To co piękne zawsze za szybko się kończy. Stojąc w niedzielę na płycie boiska, analizując szereg wspaniałych dźwięków, które zewsząd dochodziły do mych uszu, spoglądając na błękitne niebo, które okalało swym wdziękiem całe miasto, nie mogłem zmusić się choćby do jednego naciśnięcia migawki aparatu, a na usta pchało się tylko jedno zdanie: „boże nawet pogoda jest wspaniała”.
Marcin Kapski, www.olkusz.pl