Przez godzinę pielęgniarki z Olkuskiego szpitala, protestowały przeciwko nowej ustawie o restrukturyzacji ZOZów. Pielęgniarki nie odeszły jednak od łóżek pacjentów. Dziwi jednak fakt że sami pracownicy szpitala, w tym również pielęgniarki, stają przeciwko ustawie, która może wreszcie wyciągnąć Publiczne ZOZy z zapaści finansowej w jakiej się znajdują.
Może niektórzy nie wiedzą o jednej jakże ważej sprawie: Na dzień dzisiejszy szpital (praktycznie każdy) może się dowolnie zadłużać, niezależnie od tego czy będzie w stanie spłacić ów kredyt. Szpitale i inne Publiczne ZOZy, ogłaszają przetargi, zamawiają leki, urządzenia szpitalne, czy inwestują w infrastrukturę informatyczną korzystając z pełnej gamy ofert firm PRYWATNYCH. To właśnie w głównej mierze tym firmom takie zakłady NIE PŁACĄ....
Kolejne ustawy, choćby ta ostatnia o nietykalności kwot przeznaczonych na wypłaty, są najzwyczajniej śmieszne. Dlaczego bowiem nad dyrektorem szpitala, który zarządza publicznymi, czyli naszymi pieniędzmi nie ma żadnej kontroli ? Dlaczego może on swobodnie zadłużać szpital, praktycznie bez konsekwencji? Dlaczego szpital nie przedstawia publicznie dostępnego szczegółowego sprawozdania ze swojej działaności finansowej? Pytań jest wiele, jednak nikt ich nie zadaje. Ostatnia kontrola NIK w polskich publicznych ZOZach wykazała, że nie brak pieniędzy jest przyczyną większości kłopotów finansowych szpitali, a korupcja, niegospodarność i bezkarność.
Ustawy tego typu (wypłaty dla pracowników) stawiają bowiem ZOZy ponad prawem. Ktoś bowiem owe pieniądze (długi) zapłacił - i ktoś w obliczu braku możliwości odzyskania pieniędzy, braku możliwości prawnych w tych kwestiach, nie zapłaci swoim pracownikom, zwolni ich część, zlikwiduje lub wstrzyma własną działalność.
Tego typu protesty, to poprostu manifestacja pozycji całej służby zdrowia względem nas maluczkich. Nic więcej.